Konstanty Ildefons Gałczyński Polski wersal Teatrzyk „Zielona Gęś” ma zaszczyt zawiadomić Prześwietną PT. Publiczność z ubolewaniem, że przedstawienie z powodu choroby nerek HERMENEGILDY KOCIUBIŃSKIEJ się nie odbędzie *Dyrekcja* PUBLICZNOŚĆ / ryk. / GŻEGŻÓŁKA Niestety, proszę państwa, ale nic do tego, co jest wydrukowane powyżej, dodać nie mogę. Hermenegilda dziś nie wystąpi i improwizować nie będzie. PUBLICZNOŚĆ Zmusić ją! GŻEGŻÓŁKA Zlitujcie się, ona jest chora na nerki. PUBLICZNOŚĆ Niech ją szlag trafi, ale niech gra. Moliera też szlag trafił na scenie. Niech ona nie podgrywa hrabiny. Służba nie drużba. Pokazać nerki! GŻEGŻÓŁKA / pokazuje obolałe nerki Hermenegildy / Jak widzicie, wykluczone. Proszę państwa! Zamiast Hermenegildy wystąpią koledzy Osiołek Porfirion i pies Fafik i odegrają sztukę prof. Bączyńskiego z perkusją pt.: „Polski wersal” / *Dekoracja*: Drzwi. Fafik i Porfirion certują się, kto ma przejść pierwszy. / FAFIK / do Porfiriona / Pan będzie łaskaw. 8 razy PORFIRION / do Fafika / Nie, pan będzie łaskaw. 10 razy FAFIK I PORFIRION / razem / Zmęczyliśmy się. / siadają, razem na siedząco / Pan będzie łaskaw. Nie. Pan będzie łaskaw. 24 razy PORFIRION Uf, to ciężka robota. Ledwo zipię. / kładzie się. / FAFIK / kładzie się / Pan będzie łaskaw. PORFIRION Nie. Pan będzie łaskaw. 548 razy na leżąco PERKUSJA / bębny, kotły i filiżanki / Pan będzie łaskaw. PAN będzie łaskaw. PAN będzie łaskaw. TA. TA. TA. PAN będzie łaskaw… Kurtyna / *Z ostatniej chwili (telefonem):* / UPAŃSTWOWIENIE „ZIELONEJ GĘSI”? Warszawa, 10 V 1947 *Wasz korespondent (Dr B.)* donosi: Pogłoski o mającym nastąpić upaństwowieniu Teatrzyku „Zielona Gęś” krążą tu uporczywie. Prasa stołeczna wymienia aż siedem nazwisk najwybitniejszych artystów-pisarzy, ubiegających się o stanowisko kierownika literackiego w Państwowym Teatrze „Zielona Gęś”. Osiołek Porfirion podaje się do dymisji. Ten wieloletni współpracownik „Gęsi” miał oświadczyć prywatnie Edwardowi Trojanowskiemu, redaktorowi naczelnemu „Wieczoru Warszawy”: — W uroczystościach podniesienia naszego teatru do godności pierwszej sceny polskiej udziału nie wezmę. Nie cierpię rozgłosu i pompy. (Dr B.) 11 maja 1947 ----- Ta lektura, podobnie jak tysiące innych, dostępna jest na stronie wolnelektury.pl. Wersja lektury w opracowaniu merytorycznym i krytycznym (przypisy i motywy) dostępna jest na stronie https://wolnelektury.pl/katalog/lektura/galczynski-polski-wersal/. Utwór opracowany został w ramach projektu Wolne Lektury przez fundację Wolne Lektury. Wszystkie zasoby Wolnych Lektur możesz swobodnie wykorzystywać, publikować i rozpowszechniać pod warunkiem zachowania warunków licencji i zgodnie z Zasadami wykorzystania Wolnych Lektur. Ten utwór jest w domenie publicznej. Wszystkie materiały dodatkowe (przypisy, motywy literackie) są udostępnione na Licencji Wolnej Sztuki 1.3: https://artlibre.org/licence/lal/pl/ Fundacja Wolne Lektury zastrzega sobie prawa do wydania krytycznego zgodnie z art. Art.99(2) Ustawy o prawach autorskich i prawach pokrewnych. Wykorzystując zasoby z Wolnych Lektur, należy pamiętać o zapisach licencji oraz zasadach, które spisaliśmy w Zasadach wykorzystania Wolnych Lektur: https://wolnelektury.pl/info/zasady-wykorzystania/ Zapoznaj się z nimi, zanim udostępnisz dalej nasze książki. Tekst opracowany na podstawie: Konstanty Ildefons Gałczyński, Próby teatralne 3, wyd. Czytelnik, Warszawa 1979. Wydawca: Fundacja Wolne Lektury Publikacja zrealizowana w ramach biblioteki Wolne Lektury (wolnelektury.pl). Dofinansowano ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego pochodzących z Funduszu Promocji Kultury – państwowego funduszu celowego. Reprodukcja cyfrowa wykonana przez Fundację Wolne Lektury. Opracowanie redakcyjne i przypisy: Aleksandra Kopeć-Gryz, Kornel Myczko, Aleksandra Sekuła.