Dziś oczywiście znów spałem cały dzień. A dlaczego? Bo oczywiście byłem poprzedniej nocy „Pod Aniołkami'' i oczywiście zalałem się. Pod te aniołki. Ale dlaczego zalałem się? Zalałem się z rozpaczy i z protestu, czyli świętego oburzenia. Bo ja protestuję przeciwko temu, co się dzieje.
Bo Wacio twierdzi, że wywożą spinacze. Co proszę? Spi-na-cze? Miliardy wagonów ze spinaczami jadą na wschód. Słyszycie? A my zostaniemy bez spinaczy. Więc jeżeli oczywiście teraz np. będę chciał spiąć coś z czymś, to oczywiście mowy nie ma, bo wywieźli. Bo tak nas wykantowali. Kantu-kantu z amarantu. A jeszcze Wacio twierdzi, że piasku dosypują do spinaczy. Więc gdyby np. połknąć garść spinaczy z piaskiem, to oczywiście naturalnie śmierć w męczarniach, czyli mówiąc naukowo angelologiczna[1] agonia. Ja się załamuję.
A z tą demokratyczną ortografią? Przepraszam, to jak się dzisiaj pisze „ucho” czy „ócho”? Nikt nie wie i wszyscy się boją. A ja się nie boję. Ja jestem gotów umrzeć za ortografię. Cyk i gotowe. Oto moja pierś grottgerowska[2]. Tomasz, karabelę[3]. Szumiały mu echa kawiarni[4]. A ten Gałczyński to cynik i Trembecki[5] demokracji. Polsko, buzi!
Grottger, Artur (1837–1867) — polski malarz, jeden z czołowych przedstawicieli romantyzmu w malarstwie polskim, ilustrator, rysownik, autor cyklu „kartonów” o powstaniu styczniowym. [przypis edytorski]
Szumiały mu echa kawiarni — tytuł i fraza z popularnej piosenki kabaretowej autorstwa Jerzego Boczkowskiego. [przypis edytorski]
Trembecki, Stanisław (1739–1812) — polski poeta okresu oświecenia, pod koniec życia objęty patronatem Szczęsnego Potockiego, marszałka konfederacji targowickiej, tu: zdrajca. [przypis edytorski]
Przechodniu, zmów paciorek. — nawiązanie do epitafium na nagrobku króla Sparty Leonidasa „Przechodniu! Powiedz Sparcie: tu leżym, jej syny / prawom jej do ostatniej posłuszni godziny”. [przypis edytorski]