Spis treści

    Odsłona I
  1. Odsłona II
  2. Odsłona III
  1. Bunt: 1
  2. Buntownik: 1
  3. Miłość: 1
  4. Polak: 1

Konstanty Ildefons GałczyńskiTeatrzyk „Zielona Gęś”
ma zaszczyt przedstawić
boską komedię wierszem
w jednym akcie, trzech odsłonach,
z muzyką Fryderyka Chopina
pt.
Gdyby Adam był Polakiem

Występują:

  1. PRAOJCIEC ADAM
  2. EWA
  3. WĄŻ (aktor w masce węża)
  4. OSIOŁEK PORFIRION (aktor w masce osła)
  5. PIES FAFIK
  6. GŁOŚNIK
  7. SUFLER
  8. FORTEPIAN
  9. DZWONY
  10. MOTYKA
  11. SŁOŃCE
  12. i TYSIĄCE INNYCH ELEMENTÓW

Odsłona I

Pies Fafik i Osiołek Porfirion przed kurtyną. Nad sceną wisi Głośnik.

OSIOŁEK PORFIRION

1

Włosy stają na głowie.

PIES FAFIK

2

Straszne rzeczy, panowie.

OSIOŁEK PORFIRION

3

Często straszna obawa.

PIES FAFIK

4

Że na nic cała sprawa.

OSIOŁEK PORFIRION

5

Po prostu rozpacz sama

PIES FAFIK:

6

Przy stworzeniu Adama

OSIOŁEK PORFIRION

7

Wciąż trudności olbrzymie.

PIES FAFIK

8

Olbrzymi eksperyment.

OSIOŁEK PORFIRION

9

Raz prawie się udało.

PIES FAFIK

10

Już miał duszę i ciało.

OSIOŁEK PORFIRION

11

Lecz nijak się, w tym bieda,

PIES FAFIK

12

skoordynować nie dał.

OSIOŁEK PORFIRION

13

Cierpiał bez żadnej racji

PIES FAFIK

14

na brak koordynacji.

OSIOŁEK PORFIRION

15

Serce mu wlazło w głowę,

PIES FAFIK

16

a głowa wlazła w nogi,

OSIOŁEK PORFIRION

17

a gdy szedł dokądkolwiek,

PIES FAFIK

18

zawsze stanął w pół drogi.

OSIOŁEK PORFIRION

19

I z powrotem.

PIES FAFIK

20

I na krzyż.

OSIOŁEK PORFIRION

21

Głowa w jedną.

PIES FAFIK

22

On w drugą.

OSIOŁEK PORFIRION

23

Lewe oko tam patrzy.

PIES FAFIK

24

Prawe gdzie indziej mruga.

OSIOŁEK PORFIRION

25

Tu nerki.

PIES FAFIK

26

Tam śledziona.

OSIOŁEK PORFIRION

27

Po prostu Gęś Zielona.

PIES FAFIK

28

Obraz rozsadzał ramę.

OSIOŁEK PORFIRION

29

Cóż, polski temperament.

PIES FAFIK

30

Szaleństwo, proszę pani.

OSIOŁEK PORFIRION

31

Niesłychany organizm.

PIES FAFIK

32

Lecz, drodzy, nie martwcie się.

OSIOŁEK PORFIRION

33

Znowu się ciasto miesi.

PIES FAFIK

34

Adama z nową głową

OSIOŁEK PORFIRION

35

przerabiają na nowo.

PIES FAFIK

36

Znów będzie przerobiony

OSIOŁEK PORFIRION

37

Gotów po małej przerwie

PIES FAFIK

38

Znowu uderzą dzwony

Dzwony biją uroczyście.

OSIOŁEK PORFIRION

39

Znów się głośnik odezwie.

SUFLER

40

Uff! Gotów Adam wreszcie.

GŁOŚNIK

41

Uff! Gotów Adam wreszcie.

SUFLER

42

Zmęczyłem się szalenie.

GŁOŚNIK

43

Zmęczyłem się szalenie.

SUFLER

44

Z kulisy[1] go wynieście.

GŁOŚNIK

45

Z kulisy go wynieście.

SUFLER

46

I ustawcie na scenie.

GŁOŚNIK

47

I ustawcie na scenie.

Osiołek Porfirion i Pies Fafik kłaniają się i odchodzą.

Odsłona II

Pies Fafik i Osiołek Porfirion wnoszą na scenę Adama na noszach, przekładają go na jeden z dwóch rozłożonych leżaków i oddalają się z grzecznym ukłonem. Scena przedstawia raj. Drzewo Wiadomości Dobrego i Złego z tradycyjnym jabłkiem. Na linii horyzontu słońce z promieniami. O słońce jest oparta motyka. Z prawej strony sceny fortepian, rozłożone nuty, ogromny tytuł: „Chopin Morceaux” . O fortepian oparty transparent na kiju. Napis na transparencie niewidoczny dla Publiczności. Adam: łysy, czarne, horyzontalne wąsy, kostium kąpielowy, ostrogi, teczka.

ADAM

rozwalony na leżaku, wyciąga z teczki „Przekrój”[2], czyta
48

„,Teatrzyk »Zielona Gęś« ma zaszczyt przedstawić nieznany rękopis Wyspiańskiego…''
Wreszcie coś nieznanego!
Wszystko jest takie znane.

czyta, pęka ze śmiechu
49

Świetne. Ja wobec tego
na cześć „Gęsi” powstanę.

podrywa się, stuka ostrogami, całuje „Przekrój” w Zieloną Gęś, ziewa; do widzów, ad spectatores[3]
50
I proszę, by w tej sali
wszyscy również powstali,
powstali i uczcili
Ildefońsa w tej chwili!
z furią
54

Wara wypinać tyłek
na autorski wysiłek!

rozczarowany
55

Co? Nikt nie wstaje? Świństwo.
Szkoda. Bardzo mi przykro.

z powrotem wyciąga się na leżaku

GŁOŚNIK

56

Adamie! Hej, Adamie!

ADAM

57

Słucham, wielmożny panie.

GŁOŚNIK

58

Tylko, proszę, się nie broń.
Teraz ci wyjmę żebro.

ADAM

59

Co? Żebro? Nie pojmuję.
Dlaczego żebro właśnie?

GŁOŚNIK

60

Chłopcze, nie wpadaj w furię,
tylko słuchaj uważnie.

ADAM

na stronie
61

Znowu los we mnie godzi.

do Głośnika
62

Więc proszę: o co chodzi?

GŁOŚNIK

63

Z żebra stworzęć[4] niewiastę,
twojego życia gwiazdę.
Nie pomogą wykręty,
żebro będzie wyjęte.

ADAM

64

Moje? Niedoczekanie!

GŁOŚNIK

65

Właśnie twoje, Adamie.

ADAM

patetyczno-historyczna gestykulacja
Bunt, BuntownikJakem praojciec Adam,
historyczny ślub składam
wobec Was i Historii
i Tromtadratatorii,
70
i Azji, i Australii,
i Walii, i Kornwalii,
Nemezis i Temidy,
i tragedii Florydy.
i dziejowych regałów,
75
i spiżu piedestałów,
dzieci i pań, i panów,
i gest
niniejszego fortepianu:
klnę się na Olka Fredrę,
80
na Cecorę i Wiedeń,
na Arkę, na wieżę Babel,
na Warszawę i Wawel,
na wszystkie dzwony Rzymu,
na „Neminem captivabimus[5]'',
85
na proporczyki i lance,
na „Ballady i romance'',
na serce-sercu-serca,
na „Walce'' i na „Scherza'',
na Asnyka i Kopernika
90
i wszystko, co z tego wynika,
na Don Kichota z Pinokiem
i na całą angelologię,
na Słońce, Księżyc i Chmury,
i na Ministerstwo Kultury,
95
na Padwę i Kaliopę.
To wystarczy. Dwukropek:
ZA ŻADNE GÓRY SREBRA
NIE DAM SE WYJĄĆ ŻEBRA.
schodzi na proscenium i rozmawia z Publicznością spacerując po proscenium

ADAM

99

Czy to ja jestem żebrak,
żeby chodzić bez żebra?

zamyśla się, układa nowy slogan
100

Nawet zwyczajna zebra
nie oddałaby żebra!

zamyśla się, układa nowy slogan
101

Szlag trafia, trzęsie febra,
ja miałbym stracić żebra?

jak wyżej
102

O, mnie pomysłów nie brak,
Żeby nie oddać żebra!

natęża się, kombinuje. Do Widowni, ze smutkiem
103

Niestety, proszę panów,
nie mam więcej sloganów.

wraca na leżak. Pauza

GŁOŚNIK

104

Adamie, ja cię złamię!
Oddaj żebro, Adamie.

ADAM

zrywa się z leżaka, porywa spod fortepianu transparent, na którym jest napisane:
„ Nie!
Nie damy ani jednego żebra!
Nie!”
i maszeruje, i demonstruje samotnie z transparentem

GŁOŚNIK

105
Daremne żale, próżny trud[6],
bezsilne przedsięwzięcia,
zbytecznych żeber żaden cud
nie zbawi od wyjęcia.

ADAM

podskakuje do fortepianu i przegrywa na stojąco i na smutno kilkanaście taktów z najsmutniejszego utworu Chopina pt. „Smutek – Tristesse'' (Etiuda E-dur, opus 10 nr 3), po czym odbiega od fortepianu, chwyta motykę i wali motyką w słońce. Ciemność.
Krzyk

Odsłona III

Po pewnym czasie.
Adam i świeżo upieczona Ewa. Dekoracja ta sama, tylko że motyki przy słońcu już nie ma, widać natomiast w pobliżu dzwonek elektryczny. Adam w kostiumie kąpielowym innego kroju i koloru, bez ostróg, wąsy ogolone, sportowe skarpetki. Ewa (bardzo piękna!) również w kąpielowym kostiumie. Oboje wyciągnięci na leżakach. Adam z „Przekrojem'', Ewa z „Modą i Życiem Praktycznym''. Co chwila zamieniają się pismami bądź wyrywają je sobie z rąk, bądź popadają w stan zaczytania. Adam nb. ma zabandażowany brzuch.
Pauza.

ADAM

wściekły, trzyma się za brzuch
109

Był wąż?

EWA

110

Był. To jest hrabia.

ADAM

111

A namawiał?

EWA

112

Namawiał.

ADAM

113

Przysięgam na to słońce,
ja tego węża skończę.

EWA

114

Bravo, śliczności moje,
skończymy go we dwoje.

ADAM i EWA

biorą się za ręce, taniec i śpiew, razem
115
Hop-dziś-dziś! Dobra nasza!
Wykańczać, ach, wykańczać!
Nie chcemy węża i my
zaraz go wykończymy.

WĄŻ

wchodzi z lewej strony
119

Good evening, mister Adam[7],
Ścielę się, do stóp padam.

ADAM

120

Cóż to za nowa heca?

WĄŻ

pokazując Jabłko na Drzewie
121

Śliczne jabłko polecam.

ADAM

122

A ja, wężyku kręty,
poproszę pana o dokumenty.

WĄŻ

syczy, wyjmuje ogromny pakiet z dolarami i namawia

EWA

do Węża
123

Czy guza szuka pan tu?

do Adama
124

Adamie, bez awantur.

ADAM

groźnie
125

Ewo, ty nie ucz męża,
idź kapuśniak gotować!

całuje rączki Ewy; z udaną uprzejmością do Węża
126

Albowiem tego węża
chcę wylegitymować.

do Węża
127

Poproszę o papiery.

WĄŻ

bezczelnie
128

A ja pańskie w tym względzie.

ADAM

129

Nie, do jasnej cholery,
wąż mną rządzić nie będzie.
Czy pan wie, z kim pan gada?

staje na palcach

WĄŻ

staje na palcach
130

A pan wie, mówi z kim pan?
Jestem wąż.

ADAM

131

A ja Adam.

WĄŻ

132

Ja cię czniam.

ADAM

133

Ja cię bimbam.
Dokumenty!

WĄŻ

134

Dowody!

ADAM

135

Dowody!

WĄŻ

136

Dokumenty!

EWA

137

Adamie, dość tej zwady,
skończmy z wężem przeklętym.

zrywa Jabłko z Drzewa i razem z Adamem zmusza Węża do przełknięcia fatalnego Jabłka

WĄŻ

po przełknięciu fatalnego Jabłka
138

PolakŻołądek mi rozpiera
to jabłko, czyniąc rany.
Przeklęty Polak. Teraz
jam na wieki przegrany.

umiera śmiercią węża

ADAM

naciska dzwonek elektryczny

OSIOŁEK PORFIRION i PIES FAFIK

natychmiast wchodzą z noszami na scenę, pakują Węża na nosze i zabierają się do wyniesienia

EWA

zatrzymuje na chwilę niosących, załamuje rączki i pochyla się nad zwłokami z babskim współczuciem
139

O, substancjo nieżywa,
już się nie ozwiesz do mnie!

ADAM

do Publiczności, zwycięsko-męsko, z gestem w stronę noszów
140

Oto, co się nazywa,
los kształtować świadomie!

daje monarszy znak Psu Fafikowi i Osiołkowi Porfirionowi, żeby czym prędzej zabrali Węża

PIES FAFIK i OSIOŁEK PORFIRION

odchodzą z noszami

PIES FAFIK

przygaduje niesionemu Wężowi
141

Ach ty, wężu spod drzewka!
Ach, zyg-zyg-zyg-marchewka!

kłania się grzecznie Publiczności i wraz z Osiołkiem Porfirionem znika w kulisie

MiłośćEWA

pieści rączką łeb Adama, zapatrzona w głąb kulisy, dokąd wyniesiono Węża. Pauza; po pauzie, nagle i szybko jak trajkotka, to, co się nazywa odbębniać
Adamie, dziecię miłe,
mężu i bohaterze,
ty dzisiaj zasłużyłeś
145
na moją miłość szczerze.
rzuca się Adamowi na szyję

ADAM

klęka, całuje rączki, jest niewątpliwie wzruszony, ale mimo niewątpliwego wzruszenia trzyma się jakoś i świadomie kształtuje los

FORTEPIAN

gra samoczynnie „Poloneza triumfalnego'' (A-dur, w opracowaniu Mikulego), potem dzwony, dzwonki elektryczne, iluminacje, ekshumacje, poczta francuska, psalmy amerykańskie, beczki śmiechu, pochody z bębnem, artykuły wstępne, wyścigi cyklistów, bieg w workach, taniec niedźwiedzi, iluzja z pająkiem, kwiaty z 1001 nocy, film na chmurach, pt. „Miłość zwycięża'', parada psychiatrów, lajkonik, fikcyjny pogrzeb Hermenegildy Kociubińskiej, popularne wykłady z dziedziny meteorologii, szkoły krytyków, walki z przerostami, teleskop („każdy może ujrzeć księżyc za jedne 20 zł”), przelotny deszcz, mechaniczne wniebowstąpienie Jerzego Zawieyskiego, lampa Aladyna, zniknięcie klatki z kanarkami, nożyce demona, koncepcje, konfetti i akademie. Podczas jednej z akademii
Kurtyna
spada przez pomyłkę

8 lutego 1948

Przypisy

[1]

kulisa — element scenografii teatralnej w formie bocznej ścianki lub kotary, osłaniający przestrzeń za sceną. [przypis edytorski]

[2]

„Przekrój” — polskie czasopismo społeczno-kulturalne wydawane w latach 1945–2013 w Krakowie, na którego łamach publikowane były sztuki Teatrzyku „Zielona Gęś”. [przypis edytorski]

[3]

Ad spectatores (łac.) — Do widzów. [przypis edytorski]

[4]

stworzęć (daw.) — skrót od: Stworzę Ci. [przypis edytorski]

[5]

Neminem captivabimus nisi iure victum (łac.) — „nikogo nie uwięzimy bez wyroku sądowego''; przywilej nietykalności osobistej nadany polskiej szlachcie przez Władysława Jagiełłę w 1430 i 1433 r. [przypis edytorski]

[6]

Daremne żale, próżny trud — otwierający wers znanego wiersza Adama Asnyka, będący poetyckim manifestem pozytywizmu. [przypis edytorski]

[7]

Good evening, mister Adam (ang.) — Dobry wieczór panie Adamie. [przypis edytorski]