Spis treści

    Odsłona pierwsza
  1. Odsłona druga
  1. Choroba: 1
  2. Piekło: 1

Konstanty Ildefons GałczyńskiTeatrzyk „Zielona Gęś”
ma zaszczyt przedstawić
dramat wierszem
w dwóch odsłonach
pt.
Nikotyna
niektórym jednak potrzebna

Jedyna osoba występująca:

  1. ALOJZY GŻEGŻÓŁKA — nałogowy palacz w średnim wieku

Odsłona pierwsza

ALOJZY GŻEGŻÓŁKA

1
ChorobaCholera z tym paleniem.
Boli serce i głowa.
Ach, ja to zaraz zmienię.
Precz, manio tytoniowa.
Zgodnie z powyższym czterowierszem odzwyczaja się całkowicie od palenia, całkowicie nie pali przez kilkadziesiąt lat i wreszcie – w wyniku starości – całkowicie umiera, otoczony powszechnym szacunkiem, opłakany na cichym cmentarzyku w słotny dzień i koniec końców zapomniany całkowicie przez rodzinę i wierzycieli.

Odsłona druga

Cichy cmentarzyk.

ALOJZY GŻEGŻÓŁKA

baryton z katakumby
5
PiekłoPiekło. Nie mogę!
Szał mnie wpół zgina.
Ach, nikotyna.
Ciach, nikotyna.
Wynurza się z miejsca pobytu „w strasznej postaci jak potępieniec ognisty[1]”, cwałuje do najbliższej budki z papierosami, kupuje dziesięć Mocnych[2], wypala je – ku przerażeniu przechodniów – jeden po drugim i dopiero wtedy, całkowicie nasycony, udaje się na spoczynek wieczny.
Kurtyna

13 listopada 1949

Przypisy

[1]

w strasznej postaci jak potępieniec ognisty — fraza z ballady To lubię Adama Mickiewicza. [przypis edytorski]

[2]

Mocne — nazwa marki papierosów, produkowanej przez Wytwórnię Wyrobów Tytoniowych. [przypis edytorski]