Konstanty Ildefons Gałczyński Teatrzyk „Zielona Gęś” ma zaszczyt przedstawić sztukę kolanologiczną w dwóch aktach pt. Nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło Osoby: * NIKODEM GŻEGŻÓŁKA — ojciec Alojzego Gżegżółki z „Przekroju” * ALOJZY GŻEGŻÓŁKA — syn swojego ojca, młody anachoreta Akt I NIKODEM GŻEGŻÓŁKA / podniesionym głosem do Alojzego G., czyli syna / Przeklinam cię, Alojzy G. Przeklinam cię absolutnie. Albowiem przyprawiłeś mnie o życiowe rozczarowanie. Ponieważ nie spełniłeś pokładanych w tobie przeze mnie nadziei. Przepraszam. / schodzi na chwilę ze sceny, żeby pofolgować temu, co w wytwornym towarzystwie nazywa się „umyciem rąk”, „myje ręce”, bawi się przez chwilę porcelanową rączką, następnie wraca na scenę i kontynuuje / Przepraszam, na czym to ja stanąłem? Aha: scena: „Przekleństwo ojca”. Więc przeklinam cię, Alojzy, w dalszym ciągu. Dlaczego? Dlatego, że jesteś rodziny zakałą. Kropka. Nie. Jeszcze ten dwuwiersz na zakończenie tyrady: PRZEKLINAM CIĘ, POMIOCIE OŚLI, TY BĘCWALSKA LATOROŚLI. / przeklina syna definitywnie, a jednocześnie popycha go brutalnie na kant komody, skutkiem czego młodemu Alojzemu Gżegżółce wywiązuje się woda w kolanie / / *Koniec aktu pierwszego* / Akt II Scena przedstawia absolutną pustynię w krajach podzwrotnikowych. Absolutny brak oaz, fatamorgan i wielbłądów. Absolutny brak wody, a upał rośnie. ALOJZY GŻEGŻÓŁKA / w stroju anachorety / Ach, dola moja lada jaka pod zwrotnikiem Raka. Na pustyni człowiek się ślini, bo nie ma wody dla ochłody. Ach! Nie mam dla spoczynku kojca, bo ściga mnie przekleństwo ojca. I nawala mi kolano, które stłukłem sobie fatalnie wtedy, kiedy ojciec w pierwszym akcie popchnął mnie na kant komody. W kolanie, jak już donosiliśmy, wywiązała się woda. / pauza / Umieram z pragnienia. / nagle, na zasadzie genialnej dedukcji, ocenia wartość kolana jako zbiornika paradoksalnej wody i wypija część zawartości kolana, zostawiając sobie przezornie resztę na dni następne / KURTYNA / zapada majestatycznie wraz z wypisanym na niej następującym czterowierszem: / Powiedział cesarz Gracian przed bitwą pod Delaspe: „Każda zła sytuacja ma też swój dobry aspekt”. / *Do ogółu ludności* / W ostatni piątek niskie progi naszego teatrzyku odwiedziła wycieczka geografów zagranicznych pod kierownictwem prof. Amorettiego. O wysiłkach naszego najmniejszego teatru świata wycieczka wyraziła się z niekłamanym uznaniem w antrakcie. / Osiołek Porfirion* kierownik literacki* / 24 kwietnia 1949 ----- Ta lektura, podobnie jak tysiące innych, dostępna jest na stronie wolnelektury.pl. Wersja lektury w opracowaniu merytorycznym i krytycznym (przypisy i motywy) dostępna jest na stronie https://wolnelektury.pl/katalog/lektura/galczynski-nie-ma-tego-zlego/. Utwór opracowany został w ramach projektu Wolne Lektury przez fundację Wolne Lektury. Wszystkie zasoby Wolnych Lektur możesz swobodnie wykorzystywać, publikować i rozpowszechniać pod warunkiem zachowania warunków licencji i zgodnie z Zasadami wykorzystania Wolnych Lektur. Ten utwór jest w domenie publicznej. Wszystkie materiały dodatkowe (przypisy, motywy literackie) są udostępnione na Licencji Wolnej Sztuki 1.3: https://artlibre.org/licence/lal/pl/ Fundacja Wolne Lektury zastrzega sobie prawa do wydania krytycznego zgodnie z art. Art.99(2) Ustawy o prawach autorskich i prawach pokrewnych. Wykorzystując zasoby z Wolnych Lektur, należy pamiętać o zapisach licencji oraz zasadach, które spisaliśmy w Zasadach wykorzystania Wolnych Lektur: https://wolnelektury.pl/info/zasady-wykorzystania/ Zapoznaj się z nimi, zanim udostępnisz dalej nasze książki. Tekst opracowany na podstawie: Konstanty Ildefons Gałczyński, Próby teatralne 3, wyd. Czytelnik, Warszawa 1979. Wydawca: Fundacja Wolne Lektury Publikacja zrealizowana w ramach biblioteki Wolne Lektury (wolnelektury.pl). Dofinansowano ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego pochodzących z Funduszu Promocji Kultury – państwowego funduszu celowego. Reprodukcja cyfrowa wykonana przez Fundację Wolne Lektury. Opracowanie redakcyjne i przypisy: Ilona Kalamon, Kornel Myczko, Aleksandra Sekuła.