Konstanty Ildefons GałczyńskiTeatrzyk „Zielona Gęś”
ma zaszczyt przedstawićLwa
Występują:
- Lew i Społeczeństwo
- FAFIK
- PIES FAFIK
Scena I
1Dzień dobry państwu. Jestem Społeczeństwo. Idę. I za chwilę na mojej drodze spotkam Lwa.
LEW
2Dzień dobry Społeczeństwu! Jak to miło, że się spotykamy. Umf. Ale więcej mówić nie mogę, bo jestem skóra i kości. Do kitu.
SPOŁECZEŃSTWO
jak zwykle wierszem
Rzeczywiście! Do bani!
Bardzoście, Lwie, przegrani:
5 Zostały z pana cienie.
Sama kość. Jak w rentgenie.
odjeżdża trolleybusem
LEW
znika w ogóle
Scena II
KURTYNA
8Najprzód proszę przeczytać, co Zielona Gęś na moim zielonym pluszu wypisała:
…I MINĘŁY TRZY DŁUGIE MIESIĄCE. LEW JAK KAMIEŃ W WODĘ. I NAGLE…
podnosi się
SPOŁECZEŃSTWO
10
Ach! Ach! Ach! Na Jowisza!
sunie postać, wciąż bliższa,
patrzę, przecieram oczy,
a to właśnie Lew kroczy,
15
dawniej chudy jak szczapa,
dziś tłusty jak kanapa!
Nawet krawat i buty!
20 Powiedz, Lwie, gdzieś tak utył?
LEW
prozą, z uwzględnieniem ortografii
21Ano cóż, konsumowało się w międzyczasie to i owo. Co proszę? Chwileczkę! Oto menu potraw, które skonsumowało się w międzyczasie:
Menu
Kawiarniany inteligent w cieście …………. 400 razy
Lunatyczki z pretensjami ……………………. 2 razy
Mistyki de volaille ……………………………. 85 razy
Megaloman na szaro ………………………… 21 razy
Śpiące królewny w sosie ogólnym …….. 100 razy
Śpiący dyrektor z wody ……………………… raz
itp.
SPOŁECZEŃSTWO
22A ciekawe, żeśmy braku tych facetów i facetek zupełnie nie zauważyli.
KURTYNA
nie opada absolutnie,
ponieważ w chwili gdy piszemy te słowa,
Publiczność w dalszym ciągu oklaskuje Fafika
w jego nowej, nieporównanej kreacji
We wszelkich sprawach repertuarowych i innych uprasza się o nietelefonowanie pod numer mojego sąsiada
WŁADYSŁAWA BRONIEWSKIEGO
ponieważ tego rodzaju własnowolne telefony narażają PT. Rozmówców na impertynencje:
(-) Zielona Gęś
(telefonu nie ma)