Uwspółcześnienie interpunkcji.
Konstanty Ildefons GałczyńskiTeatrzyk „Zielona Gęś”
ma zaszczyt przedstawić
dramat artystyczny
pt.Skarga Julka
JULIUSZ SŁOWACKI
blady jak aspiryna, ze skrzydełkami, z kolosalnym rulonem rękopisu, wystającym z tylnej kieszeni fraka
1
Trzy razy księżyc odmienił się złoty…
3O, przepraszam, przecie nie to miałem tragiczną intencję oddeklamować. Na Jowisza, przecie napisało się w międzyczasie to i owo piorunowo. A u nas
wskazuje paluszkiem do góry
też są linotypy,
wskazuje paluszkiem jeszcze wyżej
zwane u nas angelinotypami. Angeli, proszę państwa, liczba mnoga od angelus, proszę państwa, czyli anioł, proszę państwa, czyli do pewnego stopnia w ogóle w pewnym sensie angelologia[1], którą tak znakomicie uprawia znakomity prof. Bączyński. Ale — do rzeczy.
muska skrzydełka i recytuje, pokasłując
bo wszędzie, wszędzie z głośnika
10
Nie przeczę; się nie unoszę;
obaj talenty niezgorsze;
proszę bardzo; nie mówię nic,
15ale, obywatelki,
czy Julek to hetki-pętelki,
a już tylko Adam i Fryc?
Toć Julek, Panie Redaktorze,
też to i owo może —
20spuścizna, tamto i to —
i lutnia, że tak powiem, strojona,
i W grobie Agamemnona…
więc czemu nie uczczą Go?
25
Koncerty? Ciągle Chopina.
Portrety? Wszędzie Adama.
A ja, przepraszam, to ser?
30Żony nie miałem ni dzieci…
W Odrodzeniu jeden portrecik,
to wszystko,
parole d'honneur[2].
szlocha w koronkowej chustce za pomocą smutnych oczu
O, doloż mojaż ponura!
35Fruwam smutny jak kura
z poderżniętym gardłem.
A ostrzegała mnie mama:
— Ty, Julek, nie znasz Adama…
40
A ja przecież także umarłem.
Kurtyna
spada i nagle zatrzymuje się
w postaci tragicznego wykrzyknika.