Spis treści

    Akcja:
  1. Książka: 1

Uwspółcześnienie ortografii: nie opalone -> nieopalone.

Konstanty Ildefons GałczyńskiTeatrzyk „Zielona Gęś”
ma zaszczyt przedstawić
ponurą panoramę dźwiękową
na temat
Poezja drożeje

W rolach głównych:

  1. PIES FAFIK
  2. bilety ulgowe i passe-partout nieważne
  3. STROSKANY PIEKIELNY PIOTRUŚ
  4. STROSKANY OJCIEC
  5. STROSKANA MATKA
  6. i CHÓR STROSKANYCH STARCÓW

Meteorologia: Trzaskający upał. Scena: Nieopalone mieszkanie. Zegar bez wskazówek. Nędza (i głód w sensie intelektualnym). Czas: Obojętny. Nie śpieszy się.

Akcja:

FAFIK

1

KsiążkaKsiążka to najlepszy przyjaciel. A ja znowu nie mam co czytać. Z moimi okularami na końcu nosa wyglądam jak słynna ciotka Eupalinosa. Ale zdaje się, że nadchodzi matka. Czy jednak przyniesie coś do czytania? Życie bez książki jest jak stół bez nóg.

PIEKIELNY PIOTRUŚ

2

Fafik ma rację. Matka nadchodzi. Ale czy przyniesie coś do czytania? W kwiecie wieku umrę z głodu intelektualnego. Dlaczego?

STROSKANY OJCIEC

3

Jak nie mam mojej poezji do łóżka, to po prostu idiocieję.

idiocieje na stronie
4

Ale zdaje się, że istotnie nadchodzi matka. Kto wie, może przyniesie wreszcie coś do czytania.

STROSKANA MATKA

wpada zdyszana
5

Poezje znowu zdrożały na czarnym rynku. Ale nie martwcie się. Spekulantów poezjami zamkną. Tymczasem dzisiejszą noc jakoś przetrzymamy. W spółdzielni „Lutnia i spółka” dostałam jedną stroniczkę z tomiku pt. Ptaszki spod paszki Antoniego Franbolli.

czyta triumfalnie
6

Ptaszki spod paszki

Do Bani
„Od godziny w Luwrze
ja mówię do Bani: — Mówże!
10
a Bania: — Co? A Bania: — Ba…”
Pauza.

STROSKANY OJCIEC

11

Dlaczego przerywasz, do cholery?

STROSKANA MATKA

12

Bo tu jest wielokropek.

STROSKANY OJCIEC

13

Dalej!

STROSKANA MATKA

„…A Bania: — Ba…
15
Paryż. Bania. I ja.
I ja mówię: — Niedobraś
jak selery i ja, i pory
i ja mógłbym cię oblać,
bo ja jestem podobny —
20
do amfory”.
Pauza.

STROSKANA MATKA

21

To, niestety, wszystko, co dostałam na całą rodzinę.

FAFIK

22

Wobec tego jeszcze raz.

STROSKANA MATKA

czyta jeszcze raz
„Od godziny w Luwrze mówię do Bani…”

STROSKANY OJCIEC

24

Jaka bania? Nic nie rozumiem. Ja zidiocieję!

idiocieje.

STROSKANA MATKA

przestaje czytać i pod wpływem nieczytania upada kulturalnie i również idiocieje.

PIEKIELNY PIOTRUŚ I FAFIK

jak wyżej.

STROSKANY OJCIEC

wybucha w związku z ogólnym upadkiem kulturalnym
25

Zaznaczam, że zidiociałem kompletnie.

idiocieje kompletnie na oczach PT. Publiczności i pomimo wali się na kanapę[1].

Kurtyna

CHÓR STARCÓW

za kurtyną
MY ŚPIEWAMY, A NAS NIE WIDAĆ
I STĄD PŁYNIE WIELE GORYCZY,
BO Z TEGO, JAK WIDAĆ, WIDAĆ,
ŻE NIKT SIĘ Z NAMI NIE LICZY.

29 czerwca 1947

Przypisy

[1]

Kanapa, patrz: „Traktat o meblach”. („List z fiolkiem”). [przypis autorski]