Rzecz dzieje się w znacznej mierze w Milanówku.
Kobieta, PrzemocAch, to znowu Franciszek! Poznaję jego bas-baryton[3]. Drżę cała. On znowu tu przyjdzie i będzie mnie znowu napastował swoją obleśną miłością. Piękna kobieta jest jak podłoga. Ciągle ją ktoś musi napastować.
Za chwilę znowu obiad. I mój zgrzybiały ojciec znowu wyjdzie ze swojej pracowni, gdzie dzień i noc kukają drewniane kukułki oraz tykają niezliczone zegary. A na obiad znowu raki. Raki okrągły rok. A ty jak się czujesz, Nionio?
Lepiej. A właściwie gorzej. Znowu nie spałem całą noc. Łupież mnie męczył. Do świtania drapałem się w głowę.
Najlepiej byś się ostrzygł, Nionio. Z tą czupryną wyglądasz jak potwór. A na łupież najlepiej posmarować benzyną. Masz tu flaszeczkę.
Franciszek już jest w ogrodzie. Za chwilę będzie u moich stóp. A może oddać mu serce i w ten sposób wyzwolić się z bagna raków i zegarów?
Miłość, Szaleństwo, MarzenieManuelo, przed minutą powiedziałem sobie: dziś albo nigdy. Manuelo, musisz być moją. Manuelo, ja cię kocham do szaleństwa. Precz z Milanówkiem[5]! Ja ci otworzę nowe perspektywy. Ja cię będę nosił na rękach. Ja cię wyrwę z tego Milanówka, z tego arcybagna raków i zegarów i na rękach zaniosę cię do Warszawy, gdzie — przytuleni do siebie — spędzimy resztę naszego doczesnego życia w wytwornym café „Kopciuszek”!!
Śmierć, Kara, Piorun, ChorobaI minął pewien okres czasu. Szatański lowelas Franciszek zostawił Manuelę na bruku z pięciorgiem dzieci, a sam poniósł zasłużoną śmierć od pioruna, zapadłszy uprzednio na nieuleczalną chorobę i stoczywszy się na dno rozpusty, z którego to dna już nie mógł wydostać się na powierzchnię tak zwanych zjawisk. Skonał w Pogotowiu Ratunkowym na ceratowej kanapie ze słowami: „Miłość mi wszystko wybaczy”[6].
A czy stary zegarmistrz wybaczył swojej córce? Zobaczymy. Oto widzimy ją, Manuelę, gdy — obarczona pięciorgiem maleństw — stoi z wyciągniętymi błagalnie ramionami na progu gabinetu swojego ojca.
Ojcze, zaklinam cię, przebacz! Przecie powiedziałeś kiedyś, że mi wszystko zawsze przebaczysz. Czemu więc nie odwrócisz się do mnie twarzą?
Przebaczam ci, Manuelo. Ale twarzą odwrócić się do ciebie nie mogę. Ja od dłuższego czasu stoję, siedzę, leżę i chodzę tylko tyłem. Fatalne skutki jedzenia raków.
bas-baryton — głos męski łączący cechy średniego (barytonowego) i najniższego (basowego) zakresu. [przypis edytorski]
monokl — pojedyncze szkło korekcyjne noszone na jedno oko, zwykle z łańcuszkiem, używane w celach optycznych bądź wyłącznie jako charakterystyczny element stroju. [przypis edytorski]
„Miłość mi wszystko wybaczy” — nawiązanie do przeboju międzywojennej Polski pt. Miłość ci wszystko wybaczy, do której słowa napisał Julian Tuwim. [przypis edytorski]