Konstanty Ildefons GałczyńskiTeatrzyk „Zielona Gęś”
ma zaszczyt przedstawićKoncert w Częstochowie
Dramatis personae:
- FRYDERYK UCHO – miejscowy Chopin
- IRENEUSZ INDYJSKI – miejscowy Mickiewicz
- LOLITTA NIEMOGE – miejscowa Hermenegilda
- DOLLY SISTERS
- TRIO BALZAKAS
- oraz
- WACŁAW ZAGAJEWICZ – specjalista od zagajeń
- i nadto
- CHÓR PROWINCJONALNYCH URAZOWICZÓW
GONG
WACŁAW ZAGAJEWICZ
2Więc zaczynamy, w ramach koncertów, nasz koncert, czyli
szereg występów gimnastyczno-muzykalno-wokalnych, przy
współudziale orkiestry, czyli zespołu instrumentów dętych,
rżniętych i szczypanych.
wypija całą wodę z karafki i dostaje rozstroju żołądka, ale opanowuje te rzeczy siłą woli
ORKIESTRA
PamięćZapomnisz –
albo może nie zapomnisz –
zapomnisz –
ale wtedy także ja –
zapomnę –
albo może nie zapomnę –
zapomnę –
chociaż to i owo łka…
ZAGAJEWICZ
4W dalszym ciągu – kolega Ucho, z powodu zepsucia się fortepianu, wykona na skrzypcach Trojmeraj oraz Polonez Ogińskiego[1].
UCHO
5Ta ra ra ra ra ra raaaaa itd.
ZAGAJEWICZ
6Proszę państwa – są chwile w życiu człowieka, kiedy nasza psyche[2] cierpi i smutek przepływa przez mentalność. Ale wtedy jak z blicza strzeli przychodzi nagle, po prostu nie wiadomo skąd, radosna wiadomość i nasza psyche rozprostowuje skrzydełka i te rzeczy; i właśnie, proszę państwa, przed chwileczką otrzymaliśmy taką radosną wieść, że fortepian został naprawiony, i kolega Fryderyk Ucho, wprost tautologicznie skrzywdzony na festiwalu chopinowskim wykona pieśń.
UCHO
skromnie
7Muzyka własna. Słowa szwagra.
gra rękami, pedałuje nogą i śpiewa basem
Mam serce i nogę.
W sercu smutki i sny.
10 Nogą pedał naciskać mogę.
Moje serce nacisnęłaś ty-y-y.
Oklaski.
W. ZAGAJEWICZ
12Jako następny punkt programu – chociaż należałoby właściwie powiedzieć: jako następny wykrzyknik programu (ha-ha!) – wystąpi ozdoba naszego miasta, młody poeta p. Ireneusz Indyjski, całkowicie przemilczany przez prasę warszawską (te-e-e-ek), i odczyta utwór własny Jesień. Orkiestra – tusz. Reflektor – faksjoné!
IRENEUSZ INDYJSKI
spocony czterdziestolatek wychodzi przez ramę i natychmiast struga zielonego światła przemalowuje go nie do poznania
GŁOS Z PUBLICZNOŚCI
13To nie jest Indyjski. To kant. Co oni z niego zrobili! I tak dalej!
INNY GŁOS Z PUBLICZNOŚCI
14Puśćcie mnie! Ja jestem jego matką!! Et cetera!!!
IRENEUSZ INDYJSKI
stwierdza z nienawiścią, że Zagajewicz wypił całą wodę z karafki
ucisza orkiestrę
Mgła płynie wśród zalesień.
Samotny baran beczy.
PUBLICZNOŚĆ
podchwytuje popularną strofę
20
Jesień. De facto jesień…
Hej jesień…
IRENEUSZ INDYJSKI
rozkładając ręce
PUBLICZNOŚĆ
wyprzęga konie z karety Indyjskiego i wynosi go na rękach, co automatycznie skraca koncert o 45 minut
SztukaWACŁAW ZAGAJEWICZ
23Ja wiem, że ja państwa nudzę. Ale (ach!) takie jest moje życie. Śmiej się, pajacu.
bije się po głowie pustą karafką, co Publiczność, nie rozumiejąca Sztuki, przyjmuje za numer programu. Zagajewicz bisuje kilkakrotnie, aż pęka karafka i następuje wszechświatowa konsternacja
ORKIESTRA
Ostatni promień szczęścia zgasł.
25 Już widzę cię ostatni raz.
Pod twym balkonem stoję niemy.
Wichurą dmie. Opada rtęć.
Niezgorszy byłby ze mnie zięć.
Niestety. Zwiędły chryzante-e-emy…
ZAGAJEWICZ
zabandażowany; zapowiada z kanapy Louis XVI
[3]
LISTONOSZ
jako postać epizodyczna; wąsy a la Jan III Sobieski; muzykalność; eteryczność i te rzeczy
ZAGAJEWICZ
otwiera depeszę i spada z kanapy
ORKIESTRA
V Symfonia Ludwika van Beethovena
ZAGAJEWICZ
z nosem w podłodze
GŁOS Z PUBLICZNOŚCI
ZAGAJEWICZ
34Głośniej nie mogę. Och! Mogę ciszej. Mogę ew. wierszem. I to tylko z asonansami[4]:
35
To dla mnie rzeczy oczywiste,
że wkradł się intrygi skorpion,
bo: Trio Balzakas i Dolly Sisters,
i Lolitta Niemogę – nie wystąpią.
(pauza; proza; resztką sił)
39I w ten sposób odpadają, niestety, dwa żywe obrazy historyczne:
Umierający marynarz zamordowany
i Dziewczyna w biust rażona piorunem
PUBLICZNOŚĆ
w związku z rozczarowaniem i właścicielością rozszarpuje na kawałki miedziany syfon z wodą sodową; gwizdy
CHÓR PROWINCJONALNYCH URAZOWICZÓW
40
Hej, sowy, puchacze, kruki!
Znowu z nas zrobili turka.
Szarpajmy syfon na sztuki,
niechaj naga sterczy rurka.
Kurtyna
P.S. Komentarz Prof. Bączyńskiego do powyższej „Zielonej Gęsi”.
To jasne, jak śnieg zimowy,
45 to proste! Nikt nie zaprzeczy:
kruki, puchacze, sowy
rurka, syfon i te rzeczy.
Prof. Bączyński