Konstanty Ildefons Gałczyński Teatrzyk „Zielona Gęś” ma zaszczyt przedstawić: Celestyna Księżyca Henrykowi Markiewiczowi Osoby: * CAŁY ZESPÓŁ i CELESTYN KSIĘŻYC CELESTYN KSIĘŻYC / aria z towarzyszeniem gitary / Niech zmilknie orkiestra. Podajcie gitarę! Jam postrach i przestrach koszmarnych plotkarek. Na megalomanów jam młot jest i bicz — więc ty się zastanów i ze mną się licz. Dalejże, dalejże z domu w dom, z domu w dom. Dalejże, dalejże z domu w dom, z domu w dom, hop la la la la laaaaaaaaa. HERMENEGILDA / do leżącego w wannie za parawanem Prof. Bączyńskiego / O, Boże! profesorze, gdzieś ty? Bo nadchodzi straszny czarodziej obywatel Księżyc Celestyn. PROF. BĄCZYŃSKI W wannie jam, gdzie się plus kam, odkręcając odpowiednie krany — nie szorując aliści pleców, oczywiście jestem tylko plus minus wykąpany. Ha-ha! CELESTYN KSIĘŻYC / wchodzi od strony tarasu / Gęś? FAFIK Co? Tak. Zielona. Teatrzyk do pewnego stopnia kukiełkowy. Premiera co tydzień. Tysiące listów pochwalnych. Makabryczne. Kobiety szaleją. Pan z prasy? CELESTYN KSIĘŻYC Fotel. FAFIK: / podsuwa Celestynowi Księżycowi fotel w stylu „Madame Loulou” / CELESTYN KSIĘŻYC Baranina. HERMENEGILDA / podaje Celestynowi Księżycowi całego pieczonego barana / CELESTYN KSIĘŻYC Muzyka. A ten szkielet w wannie to kto? PIEKIELNY PIOTRUŚ / wskazując pogrzebaczem na Prof. Bączyńskiego / To nasz angelolog. / Nastawia płytę gramofonową z „Kantatą Kawową” Jana Sebastiana Bacha. / CELESTYN KSIĘŻYC Może być. Dobre. A teraz jedno pytanie. OSIOŁEK PORFIRION Prosimy uprzejmie. PROF. BĄCZYŃSKI / wychodzi z wanny i natychmiast oddaje się angelologii oraz stosuje raz po raz łagodne środki przeczyszczające / CELESTYN KSIĘŻYC Teraz jest godzina dwudziesta trzecia minut pięć. O której wy wstajecie? GŻEGŻÓŁKA To zależy. Jak się człowiek zależy, to wstaje później. A jak się nie zależy, to wcześniej. Ale nam w ogóle nie zależy. HERMENEGILDA O, tak. My sobie a Muzom. My w ogóle. Dla siebie. Andante pizzicato. Ach! CELESTYN KSIĘŻYC Zawód? HERMENEGILDA / piecze raczka / Literatka. CELESTYN KSIĘŻYC Niech wykona. HERMENEGILDA / wykonuje sonet z podskokami / OSIOŁEK PORFIRION Cisza! HERMENEGILDA Na skrzydłach, co proszę? nad gwiazdy i chmury codziennie się wznoszę do góry, do góry. Cóż z tego? wciąż znoszę tortury, tortury i jak ser pod kloszem ja żyję ponury. I niemoc, iluzja we mnie strzela jak fuzja dogłębnie, wnikliwie. I lata mijają. I liście spadają… CELESTYN KSIĘŻYC Lipa. Ja chcę wiedzieć, co wy w ogóle robicie. Jest teraz dwudziesta trzecia sześć. O której wstaliście? ZIELONA GĘŚ / chórem / O jedenastej zero zero. CELESTYN KSIĘŻYC I coście zrobili przez te dwanaście godzin? OSIOŁEK PORFIRION Ja nic. Ale ja jestem poniekąd osioł. Kretyn z charakterem. CELESTYN KSIĘŻYC / do Gżegżółki / A pan? GŻEGŻÓŁKA Ja przepisywałem sonet, ten sonet Hermenegildy. CELESTYN KSIĘŻYC / do Prof. Bączyńskiego / A ten, jak jemu tam, Bączyński? PROF. BĄCZYŃSKI Ja? Ja sobie wypraszam. Ja tego nie zniosę. Ja jestem angelolog. Ja pracuję na niwie mistycyzmu. CELESTYN KSIĘŻYC A co to jest mistycyzm? PROF. BĄCZYŃSKI Mistycyzm to jest, jak ktoś np. musi jechać z Ciechocinka do Warszawy, ale na złość wsiada do pociągu jadącego do Krakowa i ma nadzieję, że przyjdzie Anioł i poprzestawia tory i zwrotnice, i dzwony zadzwonią, i z Nieba spadnie taka wielka pierzyna, która otuli wszystkich leniów i megalomanów. CELESTYN KSIĘŻYC Dziękuję. A co robiliście po obiedzie? ZIELONA GĘŚ / chórem, wierszem / Po południu, proszę was, w kawiarni nam spłynął czas. CELESTYN KSIĘŻYC Co to jest kawiarnia? ZIELONA GĘŚ Kawiarnia to, proszę pana, miejsce, gdzie się człowiek kłania jak umie najdoskonalej. Anegdoty mówi krowa. Pół czarnej. Woda sodowa. I znowu noc. I tak dalej. CELESTYN KSIĘŻYC Ahaaaaaaaaa. PIEKIELNY PIOTRUŚ Dlaczego? KURTYNA Ahaaaaaaaaa. / Spada na łeb, na szyję w stanie bezprzykładnego oszołomienia. / CELESTYN KSIĘŻYC / wychodzi przed kurtynę i wykonuje swoją słynną „Arię z zelówkami” / Popatrzcie no tutaj, skierujcież tu główki. Co błyska w mych butach? Konkretne zelówki. Konkretne zelówki od szewca człek ma. A wyście, co wyście robili za dnia? Monologi jak płacz. Dialogi jak wiater. A wiecie, ktom zacz? Pozytywny bohater. Więc kto w głowie ma pstro, niech mnie listem zaszczyca. Listy kierować do CELESTYNA KSIĘŻYCA. Niech zmilknie orkiestra. Podajcie gitarę! Jam postrach i przestrach koszmarnych plotkarek. Na megalomanów jam młot jest i bicz — więc ty się zastanów i ze mną się licz. Dalejże, dalejże z domu w dom, z domu w dom. Dalejże, dalejże, dalejże z domu w dom, z domu w dom, hop lala lala laaaaaaaaa. / Schodzi z proscenium. / KURTYNA / podnosi się przez pomyłkę / 5 lutego 1950 ----- Ta lektura, podobnie jak tysiące innych, dostępna jest na stronie wolnelektury.pl. Wersja lektury w opracowaniu merytorycznym i krytycznym (przypisy i motywy) dostępna jest na stronie https://wolnelektury.pl/katalog/lektura/galczynski-celestyn-ksiezyc/. Utwór opracowany został w ramach projektu Wolne Lektury przez fundację Wolne Lektury. Wszystkie zasoby Wolnych Lektur możesz swobodnie wykorzystywać, publikować i rozpowszechniać pod warunkiem zachowania warunków licencji i zgodnie z Zasadami wykorzystania Wolnych Lektur. Ten utwór jest w domenie publicznej. Wszystkie materiały dodatkowe (przypisy, motywy literackie) są udostępnione na Licencji Wolnej Sztuki 1.3: https://artlibre.org/licence/lal/pl/ Fundacja Wolne Lektury zastrzega sobie prawa do wydania krytycznego zgodnie z art. Art.99(2) Ustawy o prawach autorskich i prawach pokrewnych. Wykorzystując zasoby z Wolnych Lektur, należy pamiętać o zapisach licencji oraz zasadach, które spisaliśmy w Zasadach wykorzystania Wolnych Lektur: https://wolnelektury.pl/info/zasady-wykorzystania/ Zapoznaj się z nimi, zanim udostępnisz dalej nasze książki. Tekst opracowany na podstawie: Konstanty Ildefons Gałczyński, Próby teatralne 3, wyd. Czytelnik, Warszawa 1979. Wydawca: Fundacja Wolne Lektury Publikacja zrealizowana w ramach biblioteki Wolne Lektury (wolnelektury.pl). Dofinansowano ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego pochodzących z Funduszu Promocji Kultury – państwowego funduszu celowego. Reprodukcja cyfrowa wykonana przez Fundację Wolne Lektury. Opracowanie redakcyjne i przypisy: Ilona Kalamon, Kornel Myczko, Dagmara Śniowska.