- Czary: 1
- Czas: 1
- Dom: 1
- Kawiarnia: 1
- Mistycyzm: 1 2
- Muzyka: 1 2
- Plotka: 1
- Przemijanie: 1
- Teatr: 1
Konstanty Ildefons GałczyńskiTeatrzyk „Zielona Gęś”
ma zaszczyt przedstawić:Celestyna Księżyca
Henrykowi Markiewiczowi[1]
Osoby:
- CAŁY ZESPÓŁ i CELESTYN KSIĘŻYC
CELESTYN KSIĘŻYC
aria z towarzyszeniem gitary
1
MuzykaNiech zmilknie orkiestra.
Podajcie gitarę!
Jam postrach i przestrach
koszmarnych plotkarek.
5
jam młot jest i bicz —
więc ty się zastanów
i ze mną się licz.
DomDalejże, dalejże z domu w dom,
10
z domu w dom.
Dalejże, dalejże z domu w dom,
z domu w dom,
hop la la la la laaaaaaaaa.
HERMENEGILDA
do leżącego w wannie za parawanem Prof. Bączyńskiego
O, Boże!
15profesorze,
gdzieś ty?
straszny czarodziej
obywatel Księżyc Celestyn.
PROF. BĄCZYŃSKI
20W wannie jam,
gdzie się plus kam,
odkręcając odpowiednie krany —
pleców, oczywiście
25jestem tylko plus minus wykąpany.
Ha-ha!
CELESTYN KSIĘŻYC
wchodzi od strony tarasu
FAFIK
28TeatrCo? Tak. Zielona. Teatrzyk do pewnego stopnia kukiełkowy. Premiera co tydzień. Tysiące listów pochwalnych. Makabryczne. Kobiety szaleją. Pan z prasy?
CELESTYN KSIĘŻYC
FAFIK:
podsuwa Celestynowi Księżycowi fotel w stylu „Madame Loulou”
CELESTYN KSIĘŻYC
HERMENEGILDA
podaje Celestynowi Księżycowi całego pieczonego barana
CELESTYN KSIĘŻYC
31Muzyka. A ten szkielet w wannie to kto?
PIEKIELNY PIOTRUŚ
wskazując pogrzebaczem na Prof. Bączyńskiego
Nastawia płytę gramofonową z „Kantatą Kawową”
[5] Jana Sebastiana Bacha
[6].
CELESTYN KSIĘŻYC
33Może być. Dobre.
34A teraz jedno pytanie.
OSIOŁEK PORFIRION
PROF. BĄCZYŃSKI
wychodzi z wanny i natychmiast oddaje się angelologii oraz stosuje raz po raz łagodne środki przeczyszczające
CELESTYN KSIĘŻYC
36Teraz jest godzina dwudziesta trzecia minut pięć. O której wy wstajecie?
GŻEGŻÓŁKA
37To zależy. Jak się człowiek zależy, to wstaje później. A jak się nie zależy, to wcześniej. Ale nam w ogóle nie zależy.
HERMENEGILDA
38O, tak. My sobie a Muzom. My w ogóle. Dla siebie. Andante pizzicato[7]. Ach!
CELESTYN KSIĘŻYC
HERMENEGILDA
piecze raczka
CELESTYN KSIĘŻYC
HERMENEGILDA
wykonuje sonet
[8] z podskokami
OSIOŁEK PORFIRION
HERMENEGILDA
Na skrzydłach, co proszę?
nad gwiazdy i chmury
45codziennie się wznoszę
do góry, do góry.
Cóż z tego? wciąż znoszę
tortury, tortury
i jak ser pod kloszem
50ja żyję ponury.
I niemoc, iluzja
we mnie strzela jak fuzja
[9]
dogłębnie, wnikliwie.
CELESTYN KSIĘŻYC
56Lipa. Ja chcę wiedzieć, co wy w ogóle robicie. Jest teraz dwudziesta trzecia sześć. O której wstaliście?
ZIELONA GĘŚ
chórem
57O jedenastej zero zero.
CELESTYN KSIĘŻYC
58I coście zrobili przez te dwanaście godzin?
OSIOŁEK PORFIRION
59Ja nic. Ale ja jestem poniekąd osioł. Kretyn z charakterem.
CELESTYN KSIĘŻYC
do Gżegżółki
GŻEGŻÓŁKA
61Ja przepisywałem sonet, ten sonet Hermenegildy.
CELESTYN KSIĘŻYC
do Prof. Bączyńskiego
62A ten, jak jemu tam, Bączyński?
PROF. BĄCZYŃSKI
63MistycyzmJa? Ja sobie wypraszam. Ja tego nie zniosę. Ja jestem angelolog. Ja pracuję na niwie mistycyzmu[10].
CELESTYN KSIĘŻYC
64A co to jest mistycyzm?
PROF. BĄCZYŃSKI
65MistycyzmMistycyzm to jest, jak ktoś np. musi jechać z Ciechocinka do Warszawy, ale na złość wsiada do pociągu jadącego do Krakowa i ma nadzieję, że przyjdzie Anioł i poprzestawia tory i zwrotnice, i dzwony zadzwonią, i z Nieba spadnie taka wielka pierzyna, która otuli wszystkich leniów i megalomanów.
CELESTYN KSIĘŻYC
66Dziękuję. A co robiliście po obiedzie?
ZIELONA GĘŚ
chórem, wierszem
Po południu, proszę was,
w kawiarni nam spłynął czas.
CELESTYN KSIĘŻYC
ZIELONA GĘŚ
70
miejsce, gdzie się człowiek kłania
jak umie najdoskonalej.
Anegdoty mówi krowa.
Pół czarnej. Woda sodowa.
75I znowu noc. I tak dalej.
CELESTYN KSIĘŻYC
PIEKIELNY PIOTRUŚ
KURTYNA
Spada na łeb, na szyję w stanie bezprzykładnego oszołomienia.
CELESTYN KSIĘŻYC
wychodzi przed kurtynę i wykonuje swoją słynną „Arię z zelówkami
[11]”
Popatrzcie no tutaj,
80skierujcież tu główki.
Co błyska w mych butach?
Konkretne zelówki.
Konkretne zelówki
od szewca człek ma.
85A wyście, co wyście
robili za dnia?
Monologi jak płacz.
Dialogi jak wiater.
A wiecie, ktom zacz?
90Pozytywny bohater.
Więc kto w głowie ma pstro
[12],
niech mnie listem zaszczyca.
Listy kierować do
CELESTYNA KSIĘŻYCA.
95
Podajcie gitarę!
Jam postrach i przestrach
koszmarnych plotkarek.
Na megalomanów
100jam młot jest i bicz —
więc ty się zastanów
i ze mną się licz.
Dalejże, dalejże z domu w dom,
z domu w dom.
105Dalejże, dalejże, dalejże z domu w dom,
z domu w dom,
hop lala lala laaaaaaaaa.
Schodzi z proscenium.
KURTYNA
podnosi się przez pomyłkę